jak może czuć się ciało, kiedy nic nie musi trzymać.
Skupimy się na okolicach barków, karku, ramion i szczęki — miejscach, które często gromadzą napięcie, czujność, stres.
Poprzez delikatny ruch, świadomy oddech i chwilę uważności, damy tym obszarom przestrzeń, by mogły się rozluźnić.
Nie po to, by osiągnąć „idealny spokój” — ale żeby doświadczyć chwili ulgi, lekkości, ciepła.
Może dziś Twoje ramiona opadną trochę niżej. Może pojawi się jeden oddech, który naprawdę coś rozpuści.
To wystarczy.
Medytacja prowadzona ,,Lekkość, która zaczyna się od ramion”